AAC CHICAGO EAGLES - strona nieoficjalna
Strona klubowa

Reklama

SPONSORZY KLUBU

Losowa galeria

ZABAWA AKADEMII PILKARSKIEJ 2010
Ładowanie...

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 2 gości

dzisiaj: 139, wczoraj: 163
ogółem: 193 513

statystyki szczegółowe

FUTBOLOWO.TV

FUTBOLOWO.TV

SEZON 2008/09

 

AAC EAGLES 1:2 SCHWABEN
 

2008-08-24, 15:00

Czas spotkania: 90 min.

EAGLES : Hachaj - M.Pieniazek, Kolasinski, Stojanovic, L.Pieniazek - Schinaberger, S.Skital, Szewczyk, Lisek - Policht, Lechowicz
Wchodzili :
Ostaszewski, Papciak

Bramka :
Jakub Lisek - 44 min.

Nie na taki poczatek rozgrywek ligowych liczyli kibice i sympatycy Orlow. Nasza druzyna w pierwszym meczu nowego sezonu przegrala 1-2 ze Schwaben, ktore w ubieglym sezonie dopiero w barazach uratowalo sie przed spadkiem. Przez prawie cale spotkanie to EAGLES mial wyrazna przewage i nadawal ton wydarzeniom na boisku lecz pod bramka rywali nie bylo realnego zagrozenia. Pierwsza polowa spotkania to od pierwszych minut duza przewaga Orlow i  "stalowa" obrona bramki Schwaben, ktora kierowal Thomas Gansauge - w poprzednim sezonie podpora naszej obrony. Srodkowy obronca rywali swietnie dyrygowal kolegami z druzyny i Orly nie potrafily zdobyc bramki. W 30 min. rywale wyprowadzili kontre i po bledzie naszych obroncow objeli prowadzenie. W momencie poczatkowym tej bramkowej akcji jeden zawodnik rywali byl na pozycji spalonej lecz nie bral czynnego udzialu w grze a do pilki doszedl zawodnik "zza plecow" naszych pilkarzy i zdobyl jak najbardziej prawidlowa bramke. Tuz przed przerwa w 44 min. wyrownal z problematycznego rzutu wolnego Jakub Lisek. Druga polowa miala bardzo podobny charakter jak pierwsze 45 minut. Orly atakowaly a rywale wyprowadzali kontry. Po jednej z nich w 59 min. strzelili kolejna bramke i jak sie pozniej okazalo zwycieska dla nich. EAGLES do koncowego gwizdka staral sie zdobyc wyrownujaca bramke lecz sila ataku naszej druzyny byla znikoma. W skladzie Orlow na ten mecz nie bylo napastnika - wszyscy kontuzjowani - i brakowalo wykonczenia akcji groznymi celnymi strzalami na bramke rywali.  Mecz mimo optycznej przewagi EAGLES zakonczyl sie niespodziewanym zwyciestwem Schwaben.


UNITED SERBS 1:1 AAC EAGLES
 

2008-09-07, 15:00

Czas spotkania: 90 min.

EAGLES : Hachaj - M.Pieniazek, Szewczyk, Stojanovic, L.Pieniazek - S.Skital, Radoncic, Lisek, Kolasinski, Otachel - Zabic
Wchodzili :
Lechowicz, Cervantes, Policht

Bramka : Jakub Lisek 30 min.

Tak jak sie mozna bylo spodziewac mecz Orlow z Serbami byl bardzo emocjonujacy, stal na dobrym poziomie i mial dramatyczny przebieg. Oba zespoly stworzyly wspaniale widowisko sportowe w ktorym koncowy wynik byl otwarty do ostatniej sekundy meczu. EAGLES zaprezentowal sie bardzo dobrze i widac bylo zwyzke formy calej druzyny. Przy odrobinie szczescia i lepszej skutecznosci Orly powinny ten mecz wygrac. Bardzo dobrze gral Bato Radoncic, ktory walczyl na calym boisku i to wlasnie po faulu na nim w 30 min.sedzia podyktowal rzut karny przeciwko gospodarzom. Skutecznym egzekutorem jedenastki okazal sie Jakub Lisek i EAGLES objal prowadzenie. Cala pierwsza polowa to optyczna przewaga Orlow i wiele bardzo ciekwaych akcji naszej druzyny. Do przerwy zasluzenie 1-0 prowadzily Orly. Po kontuzji do gry wraca Dawid Otachel ale jeszcze nie jest on w optymalnej formie. W koncowce meczu po dlugiej nieobecnosci spowodowanej ciezka kontuzja pojawil sie Erick Cervantes. Wlasnie po faulu na nim jeden z serbskich obroncow ujrzal w 88 min. druga zolta kartke i musial opuscic boisko. United Serbs wyrownali w 49 min. po ladnej akcji i bledzie naszych obroncow. Od tego momentu obie druzyny dazyly do zdobycia zwycieskiej bramki i Serbowie byli bardzo bliscy jej zdobycia. W 74 min. sedzia podyktowal rzut karny przeciwko EAGLES ale swietnie spisal sie nsz bramkarz broniac jedenastke. Piotr Hachaj w tym meczu popisal sie jeszcze paroma fenomenalnymi interwencjami i dzieki niemu w duzej mierze Orly zawdzieczaja remis. Remis z aktualnym mistrzem jest bardzo cenny ale z przebiegu gry to Orly blizsze byly zwyciestwa.


AAC EAGLES 1:0 CONNECTION
 

2008-09-14, 15:00

Czas spotkania: 90 min.

EAGLES: Hachaj - Kolasinski, Stojanovic,L.Pieniazek - Lechowicz, Radoncic, M.Pieniazek, S.Skital, Otachel - Cervantes, Policht

Wchodzili :
Zabic, Popko, A.Skital

Bramka : Rafal Popko 70min.

Po wysokim zwyciestwie 9-1 z Vikings apetyty kibicow przed meczem z Connection byly bardzo duze. Wydarzenia na boisku te zapendy ostudzily i potwierdzily iz Vikings w meczu z Orlami bylo tylko zlepkiem zawodnikow a nie druzyna. Gdy naszym zawodnikom przyszlo sie zmierzyc z zespolem w miare zorganizowanym i nastawionym na obrone to o bramki nie bylo juz tak latwo. W meczu rozegranym w srodowy wieczor wiecej przewagi i posiadania pilki mialy Orly ale nie potrafily zamienic tego na bramki. W pierwszych 45 minutach brakowalo celnych strzalow z dystansu w wykonaniu EAGLES. Przeciwnicy nastawili sie na kontry i raczej koncentrowali sie na grze w obronie niz ataku. Po 15 minutach meczu kiedy to Orly zepchnely gosci do obrony znakomitej sytuacji do zdobycia bramki nie wykorzystal Cervantes, ktory zbyt lekko strzelajac z 14 metrow nie pokonal bramkarza Connection. Ten sam zawodnik mial kolejna szanse w 23 min. ale uprzedzil go bramkarz gosci i zdjal mu pilke z nogi. Po 30 minutch spotkania gra sie wyrownala i swoja szanse na zdobycie gola mieli rywale. Po faulu w poblizu prawego rogu pola karnego rywale wykonywali rzut wolny i po mocnym strzale i rykoszecie pilke na rog musial z najwiekszym trudem wybijac Hachaj. W koncowce pierwszej polowy na strzal z 25 m. zdecydowal sie Otachel ale bramkarz sparowal pilke na korner. Do przerwy byl bezbramkowy remis. Po przerwie nasza druzyna zaatakowala jeszce bardziej rywali i w ciagu pierwszych 10 minut stworzyla kilka groznych sytuacji bramkowych. Kapitan Orlow Dawid Otachel  w tym okresie sam mogl trzykrotnie wpisac sie na liste strzelcow. Najpierw minimalnie przestrzelil obok slupka, pozniej bramkarz obronil strzal z 6 m. a chwile pozniej po strzale z 25 m. pilka odbila sie od slupka. Zdobyc gola mogl rowniez Popko ale jego strzal z 12 m. bramkarz gosci rowniez obronil oraz Kolasinski ktory minimalnie spudlowal z dystansu.  Po 10-minutowej nawalnicy Orlow nadeszla  57 min. kiedy to sedzia pokazal czerwona kartke zawodnikowi Connection za brutalne wejscie od tylu na Otachela. Goscie cala druzyna zaczeli bronic dostepu do swojej bramki a EAGLES probowal rozmontowac "ukrainski beton". Kolejna czerwona kartke dla rywali sedzia pokazal w 67 min. po niesportowym zachowaniu i faulu jednego z pilkarzy Connection. Na efekty oslabienia ukrainskiej druzyny kibice czekali do 70 min. kiedy to przytomnym strzalem glowa popisla sie Rafal Popko kierujac pilke z 5 m.do bramki rywali. Po zdobyciu gola Orly kontrolowaly przebieg meczu i stworzyly pare sytuacji bramkowych ktorych nie wykorzystaly. EAGLES po meczu ze "wschodnim betonowym murem" wygral 1-0.


GREEN WHITE 2:3 AAC EAGLES
 

2008-09-21, 15:00

Czas spotkania: 90 min.

EAGLES : Hachaj - M.Pieniazek, Shinaberger, Szewczyk, L.Pieniazek -Otachel , Lisek, Kolasinski, Lechowicz - Popko, Zabic
Wchodzili :
Radoncic, S.Skital, Policht, Crevantes

Bramki :
Otachel 53 min., L.Pieniazek 65 min. , Radoncic 82 min.

Po pierwszych 45 minutach meczu EAGLES sensacyjnie przegrywal 0-2. Pierwsza bramka dla gospodarzy padla w 14 min. po fatalnym bledzie naszego bramkarza ktory wybiegiem za pole karne probowal wybijac pilke. Szybszy jednak byl zawodnik gospodarzy, ktory z ostrego kata strzelil do pustej bramki Orlow. Po stracie gola nasi zawodnicy dazyli do wyrownania jednak ataki naszej druzyny byly bardzo czytelne dla obroncow gospodarzy. Gra byla prowadzona w wolnym tempie a strzaly na bramke za slabe aby pokonac bramkarza Green White. Gospodarze meczu drugiego gola zdobyli w 26 min. po kontrze i bledzie naszych obroncow. Po stracie drugiego gola Orly nadal nie mogly skutecznie zagrozic rywalom, ktorzy nastawili sie na gre z kontrataku. Do przerwy EAGLES przegrywal 0-2. Po zmianie stron w drugiej polowie licznie zgromadzeni kibice zobaczyli inny EAGLES. Trener Lisek zmienil ustawienie druzyny, druga linia grala 5 zawodnikami przy 3 obroncach i 2 szybkich napastnikach. Od pierwszej do ostatniej minuty drugiej czesci meczu zawodnicy gospodarzy byli statystami przy swietnie grajacych Orlach. Bramke kontaktowa w 53 min. zdobyl kapitan Orlow Dawid Otachel, ktory po swietnym dosrodkowaniu Radoncica precyzyjnym strzalem glowa w dlugi rog pokonal bramkarza Green White. Kazda kolejna akcja naszych zawodnikow to bylo zagrozenie pod bramka rywali. Na wyrownanie kibice czekali do 65 min. kiedy to fantastycznym strzalem z 20 metrow popisal sie Lukasz Pieniazek. Bramkarz gospodarzy byl bez szans. Koncowka meczu to juz wyrazna dominacja Orlow, ktore w 82 min. dobily rywala. Prawa strona boiska w pole karne przedarl sie Lechowicz, ktory swietnym zwodem zmylil obronce i idealnie podal na glowe Radoncicia. Bato z 10 m. pilke glowa skierowal do bramki ku wielkiej radosci kibicow i sympatykow EAGLES. Po fatalnej pierwszej a wysmienitej drugiej czesci gry Orly zasluzenie pokonaly 3-2 Grenn White.


AAC EAGLES 9:1 VIKINGS
 

2008-09-28, 15:00

Czas spotkania: 90 min.

EAGLES : Hachaj - M.Pieniazek, Shinaberger, L.Pieniazek - Kolasinski, Szewczyk, Radoncic, Stojanovic, Otachel - Policht, Cervantes
Wchodzili : Papciak,A.Skital, S.Skital, Lechowicz, Zabic, Popko

Bramki :
Policht, Stojanovic, Zabic,Cervantes 2, Popko 4

EAGLES zdeklasowal rywala i pokonal 9-1 Vikings.Orly od pierwszych minut meczu przejely incjatywe na boisku i poczatek spotkania zapowiadal mecz do jednej bramki. Pierwsza bramka dla Orlow padla w 6 min. kiedy po rzucie roznym Pawel Policht zdecydowal sie na uderzenie pilki z powietrza. Zrobil to na tyle precyzyjnie ze pilka minela bramkarza i mimo rozpaczliwej proby obroncy jej zatrzymania wpadla do bramki. Na drugiego gola kibice czekali zaledwie 3 minuty. Pieknym dlugim dokladnym podaniem nasz obronca obsluzyl napastnikow, pilke przyjal Policht i swietnie odegral do Ericka Cervantesa, ktory precyzyjnym plaskim strzalem pokonal bramkarza Vikings. Po 10 minutach Orly prowadzily 2-0. Pozniej gra sie wyrownala choc caly czas incjatywe posiadal EAGLES. Rywale w pierwszej polowie tylko raz zagrozili bramce gospodarzy kisdy napastnik Vikings nie opanowal pilki w dobrej sytuacji podbramkowej i pilka wyszla poza bisko. Bezradni pilkarze Vikings zaczeli grac brutalniej i sedzia czesto przerywal gre pokazujac gosciom 3 zolte kartki w odstepie 3 minut.. Koncowka pierwszej polowy nalezal ponownie do Orlow. Po kolejnym z licznych fauli sedzia podyktowl rzut wolny przeciwko rywalom. Szybko do pilki podszedl Mladen Stojanovic i silnym strzalem z 25 m. pokonal zaskoczonego bramkarza przeciwnikow. Po chwili bylo juz 4-0 kiedy to Cervantes z najblizszej odleglosci wpakowal pilke do bramki wykanczajac ladna akcje calego zespolu. W ostatniej minucie pierwszej polowy na strzal z 35 m. zdecydowal sie Stojanovic lecz bramkarz gosci zdolal pilke przeniesc nad poprzeczka. Do przerwy EAGLES wygrywal 4-0. W przerwie trener Lisek dokonal 5 zmian. Od poczatku kolejnych 45 minut spotkania Orly zaatakowaly. W 48 min. pierwszego swojego gola w sezonie i w tym meczu zdobyl Rafal Popko, ktory wykorzystal swietne podanie Jacka Lechowicza. Honorowa bramka dla Vikings padla w 52 min. po nieudanej pulapce offsaidowej i nasz bramkarz byl bez szans. Kolejne bramki dla Orlow mogly pasc po strzalach glowa Popki lecz pilka minimalnie przelatywala nad bramka gosci. W 72 min. minimalnie przestrzeli Lechowicz lecz minute pozniej Bojan Zabic wykorzystal blad obroncy i pokonal lobem bramkarza rywali. Zabojcze dla rywali byly ostatnie 4 minuty meczu kiedy to Rafal Popko zdobyl klasycznego hat tricka. Sedzia widzac bezradnosc Vikings skrocil mecz o 6 minut. Po meczu z bardzo slabym rywalem EAGLES wygralo 9-1.


SOCKERS 1:2 AAC EAGLES
 

2008-10-05, 14:00

Czas spotkania: 90 min.

EAGLES : Hachaj - Kolasinski, Shinaberger, L.Pieniazek - Zabic, Radoncic, Stojanovic, S.Skital, Otachel - Policht, Crevantes

Wchodzili :
Popko, A.Skital, M.Pieniazek, Lechowicz

Bramki :
Policht 4 min. oraz Otachel 85 min.

Poczatek meczu w wykonaniu Orlow byl piorunujacy. Pierwsza akcja meczu i pada bramka dla gosci. Piekna koronkowa akcje Orlow rozpoczal Radoncic ktory podal do Zabica a ten w pelnym biegu po prawym skrzydle wrzuca pilke w pole karne gdzie Pawel Policht wyskakuje nad obroncow i silnym precyzyjnym uderzeniem pilki glowa zdobywa bramke. Po chwili moglo byc 2-0 dla EAGLES kiedy to lewa strona w polu karnym przedarl sie Otachel i idelanie podal do Radoncica ktory z pierwszej pilki oddal mocny strzal ale bramkarz sparowal pilke i ta odbila sie od poprzeczki. Na kolejna grozna akcje podopiecznych trenera Liska czekali kibice do 12 min. kiedy Cervantes z ostrego kata probowal pokonac dobrze broniacego bramkarza Sockers. Nasi zawodnicy pozniej mieli kolejne sytuacje bramkowe ale napastnicy ich nie wykorzystali. Po 25 min. spotkanie sie wyrownalo i godpodarze probowali zagrozic bramce Hachaja ale bezskutecznie. W 37 min. miala miejsce dyskusyjna sytuacja na bosiku kiedy to zawodnik Sockers zagral pilke reka w polu karnym i mimo sygnalizacji arbitra bocznego sedzia glowny nakazal kontynuowac gre od wybicia rzutu roznego. Ladnym lecz minimalnie niecelnym strzalem z dystansu w 39 min. popisal sie L.Pienaizek. Koncowka meczu to smielsze ataki gospodarzy ktorzy najpierw w 42 min. mogli zdobyc gola - w sytuacji sam na sam Hachaj wybil pilke na rzut rozny - by po stalym fragmencie gry z rzutu roznego zdobyc wyrownanie. Do przerwy byl wynik 1-1. Druga polowa rozpoczela sie ponownie od atakow EAGLES i kilku groznych strzalach na bramke Sockers. Decydujacym momentem meczu byla czerwona kartka dla pilkarza gospodarzy, ktory w 57 min. niebezpiecznie faulowal Polichta. Sedzia nie mial watpliwosci i prawidlowo ocenil ta sytuacje. Od tego momentu Orly atakowaly na bramke rywali, ktorzy bronili sie cala druzyna na wlasnej polowie boiska. Nasza druzyna probowala atakowac skrzydlami ale oboroncy Sockers nie popelniali bledow i caly czas utrzymywal sie remisowy wynik. Bramka ktora dala Orlom 3 punkty padla w 85 min.po rzucie wolnym i precyzyjnym mocnym plaskim strzale tuz przy slupku kapitana druzyny Dawida Otachela. W koncowce Sockers mialo jeszcze szanse na remis ale ich napastnik nie trafil w pilke bedac 5 metrow przed bramka Hachaja. Po ciezkim meczu toczonym w pierwszej polowie przy padajacym deszczu, na malym i waskim boisku EAGLES zasluzenie pokonal 2-1 mloda druzyne Sockers. 


AAC EAGLES 0:1 POLONIA MIELEC
 

2008-10-19, 14:00

Czas spotkania: 90 min.

EAGLES : Hachaj - L.Pieniazek, Stojanovic, Kolasinski - Zabic, Radoncic, Szewczyk, S.Skital, A.Skital - Cervantes, Otachel

Wchodzili :
Lechowicz, Policht, Ras, Popko

Po malo interesujacym meczu ktory stal na slabym poziomie EAGLES przegral 0-1 z Polonia Mielec. Pojedynki derbowe rzadza sie swoimi prawami i nie zawsze faworyt wygrywa. W niedzielnym meczu faworytem byly Orly lecz zwyciezyla Mielecka Husaria, ktora to bardziej chciala ten mecz wygrac. Nasi zawodnicy zgrali najslabszy mecz podczas jesiennego sezonu. Zabraklo gry kombinacyjnej pilka, malo bylo strzalow na bramke rywali a wrzutki w pole karne nie stwarzaly zagrozenia dla bramkarza gosci, ktory pilki najczescie wypiastkowywal. Pierwsza polowa meczu toczyla sie w srodku pola i gra obu druzyn byla szarpana. Duzo bylo gry dlugimi gornymi pilkami, niecelnych podan i zagran. Zadnej z druzyn w pierwszych 45 minutach nie udalo sie stworzyc 100% okazji do objecia prowadzenia i do przerwy byl bezbramkowy remis. Jedyna grozna akcje Orly stworzyly po strzale Szewczyka z dystansu w 20 min. Po przerwie obraz gry nie ulegl zmianie i nadal zgromadzeni kibice ogladali slaby mecz. Gra sie zaostrzyla i sedzia kilka razy pokazywal zolte kartki w tej polowie meczu Jedyna bramka meczu padla w 80  min. spotkania kiedy to Simson wykonczyl kontre Polonii. Po stracie gola Orly probowaly doprowadzic do remisu ale madrze broniaca sie rywale utrzymali prowadzenie do konca. Obie druzyny konczyly mecz w 10-tke po tym jak w 85 min. czerwone kartoniki ujrzeli  Radoncic i Modzelewski. Po slabym derbowym meczu do wiosny lepsza od Orlow bedzie Mielecka Husaria.


MAROONS 1:1 AAC EAGLES
 

2008-10-26, 14:00

Czas spotkania: 90 min.

EAGLES : Hachaj - Kolasinski, Szewczyk, Stojanovic, L.Pieniazek - Policht, Babiarz, Otachel, Zabic - Radoncic, Cervantes
Wchodzili :
A.Skital, Popko

Bramka: Bato Radoncic 39 min
.

Mecz z Maroons - ostatnia druzyna w tabeli - mial byc spacerkiem dla Orlow. Po porazce w derbach z Polonia nasza druzyna miala zrehabilitowac sie przed kibicami i sympatykami naszego klubu. Poczatek meczu to wyrownana gra i duzo walki na boisku. Pierwsza grozna akcje stworzyli gospodarze ktorzy w 6 min. mogli objac prowadzenie ale Hachaj dobra interwencja zazegnal niebezpiczenstwo. Po 10 minutach lekka optyczna przewage osiagnely Orly i zaczely nadawc ton meczu. Brakowalo jednak klarownych sytuacji bramkowych i utrzymywal sie bezbramkowy remis. W 19 min. Maroons zdobylo gola po ewidentnym spalonym i nasz bramkarz byl bez szans w sytuacji sam na sam z napastnikiem gospodarzy. Sedzia popelnil tego dnia kolejny blad - przed meczem pierwszych druzyn ten sam sedzia prowadzil zawody pomiedzy rezerwami i swoimi decyzjami wypaczyl wynik meczu - nie odgwizdujac pozycji spalonej. Po stracie bramki Orly ruszyly do zdecydowanego ataku i w 24 min. strzal Polichta z 15 m. bramkarz rywali sparowal na poprzeczke. Chwile pozniej tylko dzieki wysmienitej interwencji Piotra Hachaja w sytuacji sam na sam EAGLES nie stracil drugiej bramki. Wyrownanie padlo w 39 min. po ladnej kombinacyjnej akcji kiedy to L.Pieniazek otrzymal swietne prostopadle podanie ze srodka boiska i znalazl sie w sytuacji sam na sam z bramkarzem., ktory odbil strzal naszego oboroncy wprost pod nogi Radoncicia. Bato oddal strzal na bramke, pilka odbila sie jeszcze od obroncy i lobem wpadla do bramki. Tuz po wznowieniu gry ladnym strzalem z 20 m. popisal sie pomocnik gospodarzy i pilka minimalnie przeszla obok slupka bramki Orlow. Do przerwy utrzymal sie remis. Po przerwie EAGLES ostro ruszyl do przodu a Maroons czekalo na okazje do kontry. W 55 i 61 min. A.Skital probowal pokonac bramkarza ale jego strzaly zostaly obronione. Ladna akcja z 57 min. przeprowadzona prawa flanka mogla dac gola Orlom ale strzal Bato Radoncicia z 10 m. byl za lekki aby pokonac bramkarza gospodarzy. Ten sam zawodnik w 63 min. probowal zaskoczyc bramakrza strzalem z 15 m. lecz znow goolkeeper rywali byl na miejscu. Minute pozniej Babiarz z 9 m. trafil prosto w bramkarza, a natychmaistowa kontra mogla zakonczyc sie bramka. Niebezpieczenstwo zazegnal Szewczyk, ktory w ostatniej chwili wybil pilke na rzut rozny. Pozniej gra sie wyrownala i zapowiadal sie emocjonujaca koncowka meczu. W 81 min. Piotrek Hachaj w fenomenalny sposob obronil strzal z 6 m. i dobitke. Po tej akcji nasz bramkarz doznal lekkiego urazu i sedzia przerwal mecz na pare minut. Na piec minut przd koncem regulaminowych 90 minut swietna okazje do zdobycia mial Popko, ktory "urwal sie" obronca i probowal strzalem glowa pokonac rewelacyjnego bramkarza gospodarzy. Pilka po jego strzale z 8 m. odbila sie jeszcze od ziemi i po kozle zmierzala do bramki ale ponownie bramkarz Maroons popisal sie kapitalna parada. Po chwili moglo byc 2-1 dla gospodarzy lecz znow Hachaj zachowal sie rewelacyjnie miedzy slupkami broniac grozny strzal napastnika rywali. W doliczonym czasie gry EAGLES mogl zdobyc zwycieska bramke lecz znow bramkarz obronil strzal z 7 m. Mecz zakonczyl sie sensacyjnym remisem 1-1 i oddalil Orly od czolowki tabeli.



AAC EAGLES 0:1 ZRINSKI
 

2008-11-09, 14:00

Czas spotkania: 90 min.

EAGLES : Hachaj - Kolasinski, Szewczyk, Stojanovic, Shinaberger - D.Otachel, Babiarz, Skital, Lechowicz - Radoncic, Policht

Wchodzili :
Popko, Ras, T.Otachel, Cervantes

Na zakonczenie sezonu Orly przegraly z zespolem Zrinski 0-1 bedac momentami druzyna lepiej grajaca i majaca optyczna przewage na boisku. Znow zabraklo wykonczenia w akcjach naszej druzyny i celnych mocnych strzalow na bramke. Stworzone sytuacje bramkowe nie zostaly zamienione na bramki i rywale, ktorzy nastawili sie na gre z kontry wykorzystali blad w srodku pola zdobywajac zwycieska bramke. Mimo rozpaczliwych prob Orlow wynik do konca spotkania nie ulegl zmianie. Gra toczona byla przy porywistym zimnym wiatrze, ktory nie pozwalal na dokladne dlugie podania i czesto zawodnicy obu druzyn niecelnie zagrywali do kolegow z druzyny. Po tym spotkaniu druzyna Zrinski zostala mistrzem polmetka z 23 pkt. co jest sensacja biorac pod uwage ze jest ona beniaminkiem Major Division. EAGLES po rundzie jesiennej zajmuje VI lokate w tabeli z dorobkiem 14 pkt. Kibice, dzialacze i sympatycy licza na duzo lepsza postawe druzyny w wiosennych rozgrywkach. Teraz trzy tygodnie przerwy i od poczatku grudnia Orly rozpoczna przygotowania do sezonu halowego.


CONNECTION 2:1 AAC EAGLES
boisko w Round Lake Park 

2009-04-19, 15:00

Czas spotkania: 90 min.

W pierwszym meczu rewanzowej rundy w lidze Metropolitan EAGLES przegral 1-2 z CONNECTION. Honorowa bramke dla Orlow zdobyl w 90 min. Rafal Popko. Od 5 min. nasza druzyna grala w oslabieniu po czerwonej kartce ktora ujrzal Sebastian Skital za faul taktyczny na napastniku Connection. Caly plan taktyczny trenera Roberta Juszczyka w tym momencie legl w gruzach. Aura meczu byla fatalna - padal caly czas deszcz i wial porywisty zimny wiatr - jak rowniez stan murawy pozostawial wiele do zyczenia. Pierwsza polowa to optyczna przewaga Eagles jednak brakowalo dokladnych podan, malo bylo strzalow na bramke z dystansu jak rowniez szybkich kombinowanych akcji z pierwszej pilki. Rywale nastawili sie na gre z kontry, ktore byly bardzo grozne. W lini ataku Connection gralo dwoch bardzo szybkich napastnikow ktorzy sprawiali wiele klopotow naszym obroncom. Wlasnie po jednej z kontr w 34 min. gospodarze objeli prowadzenie. Do dlugiego podania z glebi pola wystartowal napastmik Connection i po ograniu M.Pieniazka strzelil precyzyjnie w dlugi rog bramki Orlow. Mimo ofiarnej interwencji Piotra Sliwy pilka wpadla do bramki i gospodarze objeli prowadzenie, ktore utrzymalo sie do przerwy. Druga polowa meczu zaczela sie od atakow Orlow i rywale czesto faulowali naszych zawodnikow. Gospodarze cofneli sie cala druzyna na wlasna polowe i czekali na blad naszej obrony. Mecz sie zaostrzyl i sedzia musial karac zawodnikow obu druzyn zoltymi kartkami. Eagles osiagnal przewage mimo iz gral o jednego zawodnika mniej, nasza druzyna probowala stwarzac sytuacje bramkowe lecz rywale nie popelniali bledow. Caly czas gospodarze czekali na okazje do kontry i w 63 min. zdobyli druga bramke. Ponownie szybszy od naszych srodkowych obroncow okazal sie napastnik Connection i w sytuacji sam na sam ze Sliwa zdobyl gola. Orly mimo straty 2 goli nadal darzyly do zdobycia kontaktowej bramki. W 70 min. czerwona kartke ujrzal zawodnik gospodarzy i sily na boisku sie wyrownaly. Kolejna czerwona kartke dla gospodarzy sedzia pokazal w 80 min.Koncowka meczu to ciagle ataki Eagles i niebezpieczne kontry Connection. Honorowa bramke dla Eagles w 90 min. zdobyl Rafal Popko, ktory w polu karnym ogral obroncow i strzelil nie do obrony dla bramkarza. Po typowym meczu walki - w trudnyh warunkach - Connection pokonalo 2-1 EAGLES.


AAC EAGLES 1:1 UNITED SERBS
Serbs Center w Lake Villa 

2009-05-10, 15:00

Czas spotkania: 90 min.

Mecze pomiedzy EAGLES a Unted Serbs zawsze wywoluja duze emocje i maja dramatyczny przebieg. Pierwsze 15 minut meczu nalezalo do Eagles, nasza druzyna smialo zaatakowala od pierwszych minut i zaskoczyla rywali presingiem. Serbowie nie mogac poradzic sobie z agresywna gra Orlow nastawili sie na gre z kontry. W 16 min. rywale wyprowadzili szybka kontre i tylko dzieki ofiarnej interwencji Tomka Otachela pilka nie wpadla do bramki Orlow. Dwie minuty pozniej kolejna kontra Serbow i tym razem Darek Szewczyk wybijal pilke z pustej bramki. Eagles odpowiedzial w 20 min. swietna akcja gdy pilka byla zagrywana na jeden kontakt a strzal Jacka Lechowicza w ostatniej chwili zablokowal obronca gosci, dobitka Dawida Otachela minimalnie minela swiatlo bramki. Kolejna okazje do zdobycia gola w tym meczu mieli Serbowie w 29 min. ale pilka po strzale z rzutu wolnego z 25m. odbila sie od poprzeczki. Koncowka piewszej polowy to ponownie przewaga Orlow ale bramki nie padly w pierwszych 45 min. Po przerwie pierwsza grozna akcje przeprowadzil Eagles i Rafal Zalewski probowal zaskoczyc bramkarza gosci strzalem w krotki rog. W 54 min. Serbowie wykonywali rzut wolny z 35m. przed nasza bramka i pilka po bardzo silnym uderzeniu Marovicja trafila ponownie w poprzeczke. Pozniej podopieczni trenera Roberta Juszczyka zepchneli do obrony Serbow, ktorzy majacy problemy kadrowe grali przez moment w 10-ciu. Gdy wydawalo sie ze bramka dla Orlow to tylko kwestia minut fatalny blad w polu bramkowym Piotra Sliwy spowodowal utrate gola i od 64 min. prowadzenie objeli Serbowie. Od tego momentu zawodnicy gosci padali a boisku przy kazdej mozliwej sytuacji, grali na czas i wymuszali na arbitrze czeste przerwy w grze. Sedzia spotkania nie potrafil zapanowac nad sytuacja na boisku i mecz byl co chwila przerywany. Rywale zaczeli grac bardzo ostro i celem ich atakow nie byla pilka tylko nogi naszych zawodnikow. Wyrownanie padlo w 79 min. gdy pilka po strzale Kamila Szczepanskiego z 15m. odbila sie od obroncy gosci i wpadla obok bezradnego bramkarza United Serbs. Koncowka meczu to ataki Orlow i co chwila padajacy ze zmeczenia Serbowie. ktorzy pod pretekstem kontuzji i skurczow wymuszali przerwy w grze.Goscie mecz konczyli w 9-ciu zawodnikow i mimo ambitnych atakow naszej druzyny do ostatniego gwizdka meczu, rezultat nie ulgl zmianie i EAGLES zremisowal 1-1 z United Serbs.
Po meczu manager Orlow Jozef Opiola powidzial - " Jesli ktos by w tygodniu zapraponowal podzial punktow to bym sie nawet nie zastanawial. Brakowalo w skladzie chorych : Kochanowskiego i Kapusty a Sebastian Skital tez nie mogl zagrac. Teraz po meczu szkoda 3 punktow bo Serbowie byli dzisiaj do ogrania. Co do poziomu sedziowania to wole sie nie wypowiadac. Teraz przed nami mecz ligowy z Vikings i pozniej final stanowy w Amatorskim Pucharze Ameryki."


AAC EAGLES 1:1 SOCKERS
boisko w Bensenville 

2009-06-02, 20:00

Czas spotkania: 90 min.

 Kolejny dobry mecz w wykonaniu EAGLES  i cenny remis 1-1 z liderem tabeli Sockers. Zespol trenera Roberta Juszczyka pokazal charakter i wole walki do statniego gwizdka. Druzyna rywali jest obecnie w koncowym etapie przygotowan do wyjazdu na turniej pilkarski w Europie i przeciwko Orlom zagrala w najsilniejszym skladzie. Pierwsza akcja gosci mogla dac im prowadzenie ale swietnie sytuacje sam na sam wybronil Sliwa. Po paru chwilach napastnik Sockers mial znow wyborna okazje ale nie opanowal pilki i jego strzal byl niecelny. Orly nastawily sie w tym meczu na granie z kontry i w 30 min. po ladnej akcji L.Pieniazek minimalnie przestrzelil nad poprzeczka. W 39 min. po kiksie Szewczyka w srodku boiska znow Sliwa wygral pojedynek sam na sam z napastnikiem rywali. Mecz toczony byl w bardzo szybkim tempie i akcje zmienialy sie co chwila z jednej polowy na druga. Do przerwy byl remis 0-0. W drugiej polowie zgromadzeni kibice zobaczyli bramki. Pierwsza zdobyl Sockers po ewidentym spalonym w 59 min. spotkania. Po stracie gola Orly zaatakowaly i z wiekim zaangazowaniem dazyly do wyrownania. Upragniona bramka dla Eagles padla w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry. Po dosrodkowaniu z rzutu roznego pilke glowa precyzyjnie uderzyl Darek Szewczyk i wpadla ona do bramki nad bramkarzem i obroncami Sockers. Po ciekawym i szybkim meczu EAGLES zremisowalo 1-1 z SOCKERS.


AAC EAGLES 2:0 MAROONS
boisko w Bensenville 

2009-06-07, 20:00

Czas spotkania: 90 min.

Zasluzone zwyciestwo Orlow, ktore byly lepsza druzyna dzis na boisku od rywali. Pierwsza polowa to wyrownana walka w srodku boiska i dwie okazje Eagles do zdobycia bramki. A.Skital najpierw trafil w poprzeczke a kilka minut pozniej strzal M.Pieniazka z trudem obronil bramkarz Maroons. Po zmianie stron znow bylo duzo walki w srodkowej czesci boiska i Orly caly czas mialy przewage. Rywale probowali zaskoczyc Sliwe strzalami z dystansu lecz byly one przewaznie niecelne. Pierwsza bramka dla naszej druzyny padla po ladnej akcji rozegranej z pierwszej pilki i swietnym podaniu D.Otachela do Pawla Polichta, ktory mocnym strzalem z 12m. pokonal bramkarza rywali. Kilka minut wczesniej podobna akcje wykanczal strzalem kapitan Orlow D.Otachel lecz pilke zmierzajaca do bramki intuicyjne obronil wowczas golkiper Maroons. Druga bramka dla Orlow padla zaledwie 4 min. po objeciu prowadzenia gdy do pilki na srodku boiska doszedl Erick Cervantes. Nasz napastnik popedzil z pilka na bramke rywali i bedac w sytuacji sam na sam pokonal po raz drugi bramkarza gosci. W koncowce Orly mialy jeszcze jedna wysmienita sytuacje do podwyzszenia wyniku lecz jej nie wykorzystaly. EAGLES zasluzenie pokonal 2-0 MAROONS i bylo to pierwsze ligowe zwyciestwo naszej druzyny od ponad 8 miesiecy.


SCHWABEN 0:1 AAC EAGLES
 

2009-06-14, 15:00

Czas spotkania: 90 min.

Bardzo dobry mecz druzyny trenera Roberta Juszczyka, ktory bardzo dobrze ustawil druzyne EAGLES pod wzgledem taktycznym jak i mentalnym. Nasza druzyna pokonala lidera tabeli 1-0 bedac zespolem walecznym, potrafiacym rozegrac pilke na jeden kontak. Pod nieobecnosc Szewczyka ostatniego obronce zagral Piotr Kolasinski, ktory po polrocznej przerwie powrocil do Eagles i zagral bardzo dobre spotkanie podobnie jak cala druzyna Orlow. Slowa uznania naleza sie calej druzynie dla ktorej nie bylo straconych pilek, nikt nie odstawial nogi w trudnych momentach. Orly z meczu na mecz graja coraz lepiej i widac ze praca trenerea Juszczyka powoli daje oczekiwane przez kibicow i dzialaczy rezultaty. Pierwsza polowa meczu to bardzo wyrownane spotkanie z lekka optyczna przewaga Orlow, ktore probowaly pokonac bramkarza gospodarzy strzalami z dystansu. Schwaben pare razy groznie zaatakowalo z kontry lecz albo bardzo dobrze grali nasi obroncy lub Sliwa bronil strzaly rywali. W drugiej czesci meczu oba zespoly stworzyly ciekawe widowisko pilkarskie ktore toczone bylo w bardzo szybkim tempie. W 59 min. meczu Orly rozegraly bardzo ladna akcje. Po podaniu D.Otachela lewym skrzydlem boiska przedarl sie Lechowicz i idealnie plasko po ziemi dosrodkowal w pole karne gdzie z 5m. pilke do bramki skierowal Erick Cervantes. Ten sam zawodnik 4 min. pozniej mogl zdobyc kolejnego gola lecz nie opanowal piki w polu karnym. Koncowka meczu to frontalne ataki Schwaben i kontry naszej druzyny. W 78 min. Schwaben mialo wysmienita sytuacje na wyrownanie lecz pilka po strzale glowa trafila w poprzeczke. Ostatnie minuty spotkania to rozpaczliwe proby wyrownania przez Niemcow i bardzo madra gra calej druzyny Orlow. Po ciekawym i szybkim meczu EAGLES pokonalo 1-0 SCHWABEN.


AAC EAGLES 1:1 GREEN WHITE
boisko przy I-90/Elmhurst Rd 

2009-06-21, 15:00

Czas spotkania: 90 min


VIKINGS 5:0 AAC EAGLES
boisko na Schwaben Center 

2009-06-24, 19:30

Czas spotkania: 90 min

ZRINSKI 1:4 AAC EAGLES
boisko 31/Central w Cicero 

2009-07-15, 21:00

Czas spotkania: 90 min.

Od poczatku spotkania Orly narzucily swoj styl gry na boisku i mialy optyczna przewage lecz akcja naszej druzyny brakowalo wykonczenia. W 12 min. meczu ladnym uderzeniem z 18 m. popisal sie Adrian Skital lecz zmierzajaca pilke do siatki bardzo ladnie przerzucil nad poprzeczka bramkarz rywali. Druzyna Zrinski nastawila sie na gre z kontry i szukala swojej szansy na zdobycie gola po stalych fragmentach gry. Wlasnie po rzucie wolnym wykonywanym z boku boiska w 21 min. pilka spadla wprost pod nogi zawodnika gospodarzy ktory strzalem z pierwszej zaskoczyl Sliwe w bramce. Po stracie gola Eagles ruszyl do ataku i bliski zdobycia bramki po strzale glowa byl Mathew Kochanowski lecz ponownie bramkarz gospodarzy ladnie obronil. Napor Orlow wzrastal z kazda minuta meczu i na bramke kibice czekali do 38 min. kiedy to Darek Szewczyk kapitalnym mocnym strzalem z 10 m. poslal pilke pod poprzeczke rywali. W koncowce pierwszej polowy Eagles zdomiowal poczynania na boisku lecz brakowalo skutecznego wykonczenia a strzaly bardzo aktywnego Michala Kapusty minimalnie mijaly swiatlo bramki Chorwatow. Po zmianie stron w drugiej polowie meczu znow dominowaly Orly a Chorwaci czekali na okazje na kontry. W 57 min. meczu sedzia spotkania pokazal drugi zolty kartonik dla Lukasza Pieniazka co oznaczalo czerwona kartke i oslabienie naszej druzyny. Sedzia spotkania dopuszczal do gry momentami bardzo niebezpiecznej i na boisku co chwile padal ktorys z naszych zawodnikow. Grajac w dziesiatke nasza druzyna strzelila w 64 min. druga barmka ktora padla po strzale samobojczym. Pilke dosrodkowywal z koncowej lini boiska Rafal Zalewski a obronc chca ja wybic z pod nog Darka Szewczyka skierowal ja do wlasnej bramki. Po chwili sedzia z boiska usunal gracza rywali za uderzenie lokciem w twarz Chrisa Gasiorka i od tego momentu sily na boisku sie wyrownaly. Trzecia bramka dla Orlow padla w 74 min. po niesygnalizowanym strzale z dystansu na ktory zdecydowal sie mlody Chris Gasiorek czym calkowicie zaskoczyl zle ustawionego bramkarza rywali. Koncowka meczu to wyrazna przewaga Eagles udokumentowana zdobyciem bramki w 79 min. po indywidualnej akcji Ericka Cervantesa. Mecz zakonczyl sie zasluzonym zwyciestwem Eagles, ktory zaprezentowal dobra dyspozycje przed wyjazdem na Floryde gdzie za tydzien bedzie walczyc o Amatorski Puchar Ameryki.

 

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 10

Tabela ligowa

Inne rozgrywki » I liga
1. SCHWABEN SCHWABEN 22
2. AAC EAGLES AAC EAGLES 21
3. UNITED SERBS UNITED SERBS 19
4. CONNECTION CONNECTION 16
5. ZRINSKI ZRINSKI 14
6. VIKINGS VIKINGS 13
7. KICKERS KICKERS 12
8. GREEN WHITE GREEN WHITE 9
9. INTERNATIONAL INTERNATIONAL 2
10. SOCKERS SOCKERS 1

Ostatnie spotkanie

UNITED SERBSAAC EAGLES
UNITED SERBS 1:1 AAC EAGLES
2011-11-03, 20:00:00
boisko w Bensenville
    relacja »

Wyniki

Ostatnia kolejka 9
KICKERS 0:1 SCHWABEN
VIKINGS 3:2 CONNECTION
SOCKERS 0:6 AAC EAGLES
GREEN WHITE 2:1 INTERNATIONAL
UNITED SERBS 0:1 ZRINSKI