American Athletic Club of Chicago "EAGLES" - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Losowa galeria

Indoor 2013 AAC Eagles B - Tesla
Ładowanie...

LINIKI

 Mecze na żywo przez Internet, nie tylko piłkarskie
  

 

Wyszukiwarka

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 65, wczoraj: 41
ogółem: 537 827

statystyki szczegółowe

U.S. AMATEUR CUP 2009

04/06/2009
EAGLES  -  CAPITOL
4  -  3
(0:0,2:2,3:3,k-2:0)

EAGLES : Sliwa - Policht, Szewczyk, L.PIeniazek, M.Pieniazek - D.Otachel, Kochanowski, S.Skital, Zalewski - Popko, Szczepanski(do 75 min.)
Wchodzil : Cervantes (od 75 min.)
Bramki : Popko (66 min. 73 min.) oraz Cervants (115 min.)
Faworytem meczu byl Eagles i ewentualna porazka w konfrontacji z druzyna ze Stawski Soccer League byla by wielka sensacja. Nasza ankieta przed meczem byla znamiennym tego dowodem - 81 % glosujacych wierzylo w awans Orlow. Druzyna Eagles przystapila do meczu pucharowego z "marszu" bez powaznego sparingu - nie odbyly sie z Lions i ze Schwaben - i widac bylo ze zawodnicy jeszcze nie sa zgrani ze soba. Druzyna byla ustawiona sytemem 1-4-4-2 i paru zawodnikow zagralo na nowych dla siebie pozycjach. Poczatek meczu to znakomita okazja dla Capitolu i tylko wybieg Sliwy z bramki zapobiegl utracie gola. To bylo bardzo powazne ostrzezenie dla Orlow, ktore przez kolejne 20 min. atakowaly bramke rywali i mialy kilka okazji do zdobycia gola. W 14 min. po ladnej akcji prawym skrzydlem i dosrodkowaniu Szczepanskiego , Policht po uderzeniu pilki glowa trafil w poprzeczke. Kilka chwil wczesniej Kochanowski minimalnie przetrzelil nad bramka.  Przewaga Orlow rosla z minuty na minute i wydawalo sie ze bramka dla gospodarzy musi pasc. Jednak blizsi zdobycia gola byli w 27 min. rywale kiedy to za lekko podawal do bramkarza M.Pieniazek a do pilki doszedl napastnik gosci. Pojedynek sam na sam wygral jednak po raz kolejny Sliwa i bramka nie padla. Koncowka pierwszej polowy to dwie znakomite sytuacje Szczepanskiego do zdobycia bramki lecz dwukrotnie bramkarz Capitolu wybronil sam na sam. Po pierwszej polowie byl bezbramkowy remis. Druga polowa zaczela sie podobnie jak pierwsza odslona meczu, znow w sytuacji sam na sam znalazl sie zawodnik Capitolu lecz przestrzelil. Pozniej przewaga na boisku nalezala do Eagles lecz bramki nie padaly. Pierwsza bramka meczu padla dopiero w 66 min. kiedy to Rafal Popko wykorzystal swietne podanie od Kochanowskiego i bedac w sytuacji sam na sam strzelil do bramki obok bramkarza rywali. Orly po zdobyciu gola poszly za ciosem i na 2-0 podwyzszyl w 73 min. ponownie Popko. Przy tej bramce fatalnie interweniowal bramkarz Capitolu wypuszczajac z rak mokra pilke ktora wtoczyla sie do bramki. W 75 min. nastapila zmiana w druzyne Orlow i na boisku pojawil sie Cervantes zmieniajac w ataku Szczepanskiego. Po stracie gola rywale smielej zaatakowali bramke Eagles i w 78 min. zdobyli bramke kontaktowa po fatalnej interwencji Sliwy, ktory wybil pilke przed pole karne gdzie Dominik Gawle przejal pilke i strzelil do opuszczonej bramki. Zdobyta bramka dodala wiary i animuszu rywalom ktorzy zaatakowali jeszcze bardziej. W 83 min. Capitol wykonywal rzut wolny z 19 m. i pilka po mocnym plaskim strzale po ziemi zmierzala do bramki, Sliwa zdarzyl ja odbic ale nie pilnowany przez nikogo Nico Toro strzelil do pustej bramki. W koncowce Eagles probowal jeszcze zdobyc gola lecz rywale utrzymali wynik do konca regulaminowych 90 min. i sedzia zarzadzil dogrywke. Pierwsi gola w pierwszej czesci dogrywki w 95 min. zdobyli rywale po strzale glowa Rafala Greli i objeli prowadzenie. Teraz to Orly gonily wynik meczu i zatakowaly niemal cala druzyna co moglo w 112 min. przyniesc gola dla Capitolu. Szybka kontre wyprowadzili rywale lewa strona i w sytuacji sam na sam znalazl sie Grela lecz pilka po jego strzale minimalnie minela bramke Orlow. Wyrownanie padlo w zamieszaniu pod barmka Capitolu i podaniu pilki wzdluz bramki do ktorej najszybciej dobiegl Cervantes, ktory skierowal ja do bramki rywali ku radosci licznej grupy kibicow Eagles. W ostaniej akcji dodatkowego czasu gry Popko probowal zaskoczyc bramkarza rywali strzalem pilki glowa lecz popisal sie on swietna interwencja i o awansie do II rundy pucharowych zmagan musialy roztrzygnac rzuty karne. Bohaterem jedenastek zostal bramkarz Eagles Piotr Sliwa, ktory obronil 4 rzuty karne a ze koledzy z druzyny 2 razy pokonali bramkarza Capitolu to Orly dzieki temu awansowaly dalej. Kolejnym rywalem w pucharowych rozgrywkach bedzie zwyciezca meczu Podlasie-Schwaben, ktory zostanie rozegrany 8 kwietnia o 8 PM. na boisku w Bensenville.
"- Można było się pokusić o niespodziankę – powiedział po meczu trener Capitolu Tadeusz Ciężki. Sytuacji nie wykorzystali Rafał Grela, Dominik Gawle, Nico Toro. W końcówce dobrze się broniliśmy, a wyrównująca bramka dla Eagles padła dość przypadkowo. Ogólnie oceniam ten występ pozytywnie. Na pewno nie byliśmy chłopcami do bicia. Eagles w pierwszej połowie grał z wiatrem lepiej, w drugiej połowie strach zostawiliśmy za boiskiem, zagraliśmy odważnie.Poza Piotrkiem Kiełbasą mieliśmy pełny skład. Są jeszcze pewne niedociągnięcia, ale wydaje się że zespół jest już przygotowany do rozgrywek ligowych."


05/03/2009
SCHWABEN  -  EAGLES
0  -  1

EAGLES : Sliwa - Policht, Szewczyk, M.Pieniazek, Napiorkowski - A.Skital, Kapusta, S.Skital, D.Otachel - Kochanowski, Popko
Wchodzili : Zalewski, Lechowicz, T.Otachel, Szczepanski, Gasiorek, L.Pieniazek
Bramka : Kochanowski 63 min.
Orly po zacietym i wyrownanym meczu pokonaly Schwaben w polfinale stanowym U.S. Amateur Open Cup 2009. Pierwsza grozna akcje w 8 min. stworzyli gospodarze i tylko dzieki swietnej interwencji Piotra Sliwy pilka nie wpadla do bramki Eagles. Orly odpowiedzialy w 17 min. strzalem Dawida Otachela po ktorym pilke z lini bramkowej wybil obronca Schwaben. Obie druzyny w pierwszej polowie bardziej koncentrowaly sie na grze obronnej i w tym okresie spotkania bylo duzo walki na calej szerokosci boiska. Obroncy obu druzyn nie popelniali bledow i kibice bramek nie zobaczyli w pierwszych 45 minutach. W przerwie trener Robert Juszczyk dokonal zmiany : za Marcina Pieniazka, ktory w 32 min. ukarany zostal zolta kartka wszedl Jacek Lechowicz. Doswiadczenie tego zawodnika wnioslo ozywienie akcji Orlow, ktore zaczely grac szybciej i akcje prowadzone byly wiecej skrzydlami. Gdy na boisku pojawil sie Zalewski zmieniajac Adriana Skitala, prawa flanka Orlow zaczela sprawiac wiele klopotow rywalom. Szybki Rafal Zalewski co chwila urywal sie bocznemu obroncy Schwaben i stwarzal zagrozenie dla gospodarzy. Wlasnie po akcji prawa strona i dosrodkowaniu w pole karne pilke na 16 m. otrzymal Mathew Kochanowski, ktory sprytnym zwodem ogral dwoch obroncow i ladnym mocnym strzalem pokonal bramkarza Schwaben. Gospodarze po stracie bramki zaatakowali lecz nasi obroncy grali bardzo dobrze. Darek Szewczyk likwidowal wszystkie grozne akcje rywali daleko przed polem karnym Sliwy. W 71 min. gospodarze wykonywali rzut wolny ale Sliwa byl czujny i pilke zmierzajaca w gorny rog bramki spokojnie wylapal. W 80 min. swietna akcja po skrzydle popisal sie Zalewski, ktory zagral pilke na pole karne lecz Tomek Otachel bedac na 8 m. nie trafil czysto w pilke i obronca gospodarzy wybil futbolowke na aut. W samej koncowce Schwaben osiagnelo przewage lecz dobrze grajacy zespol Eagles nie pozwolil na strzelenie sobie wyrownujacej bramki. EAGLES pokonalo 1-0 Schwaben i zagra w finale stanowym U.S. Amateur Open Cup


05/20/2009
EAGLES
ADRIA
3-2 (2-2,1-1)
po dogrywce

EAGLES: Piotr Śliwa – Mariusz Napiórkowski, Darek Szewczyk, Marcin Pieniążek,  Paweł Policht, - Dawid Otachel, Sebastian Skital, Michał Kapusta, Mathew Kochanowsk, Adran Skital, Rafal Popko
Wchodzili – Jacek Lechowicz, Rafal Zalewski, Tomek Otachel, Kamil Szczepański, Krzysztof Gąsiorek, Łukasz Pieniązek.
Bramki : Dawid Otachel 2, Pawel Policht
Pierwsze minuty finalowego spotkania byly okresem gdy druzyny probowaly narzucic przeciwnikowi swoj styl gry oraz zdominowac poczynania w srodku boiska. Bylo duzo walki i malo skladnych akcji, brakowalo precyzji w zagraniach zawodnikow obu druzyn. Po uplywie 10 min. druzyna Adrii zaczela osiagac lekka przewage i akcje rywali zaczynaly nabierac tempa, byly rozgrywane z pierwszej pilki i gra toczona byla przedewszystkim skrzydlami boiska. W 16 min.po lewej stronie boiska, na wysokosci pola karnego nieprzepisowo zatrzymywany byl napastnik rywali i sedzia podyktowal rzut wolny, po ktorym padla pierwsza bramka meczu. Kardynalny blad popelnil bramkarz Eagles i zamiast pilke piastkowac probowal ja lapac. W zamieszaniu odbila sie ona od naszego obroncy i trafila wprost pod nogi rywala, ktory z 6m. nie mial problemu aby umiescic ja w bramce Orlow. Wyrownanie padlo 20 minut pozniej gdy po swietnej dwojkowej akcji z pierwszej pilki Kochanowski idealnie podal do D.Otachela, ktory ladnym precyzyjnym plaskim strzalem po ziemi w dlugi rog pokonal bramkarza przeciwnikow. Pierwsza polowa zakonczyla sie remisem 1-1. W przerwie trener Robert Juszczyk dokonal zmiany i za A.Skitala pojawil sie na murawie Lechowicz. Doswiadczenie boiskowe tego zawodnika i jego znakomita indywidualna akcja na poczatku drugiej czesci meczu otworzyla droge dla Polichta, ktory strzalem z 5m. wyprowadzil Eagles na prowadzenie. Adria chcac wyrownac zaatakowal wieksza liczba zwodnikow i z minuty na minute zaczela osiagac coraz wieksza przewage. Orly nastawily sie na gre z kontry i w 69 min. Lechowicz znalazl sie w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali, lecz pilka po jego strzale minimalnie minela swiatlo bramki. Chorwaci wyrownali na 6 min. przed zakonczeniem regulaminowego czasu gry, po kolejnym rzucie wolnym. Do pilki najwyzej w polu karnym wyskoczyl gracz rywali i tracil pilke prosto pod nogi swojego kolegi. Bramkarz Orlow nie mial szans na obrone strzalu z 4m. i mecz zakonczyl sie remisem 2-2. Pierwsza czesc dogrywki byla typowa gra na remis, zadna z druzyn nie chciala zdecydowanie zaatakowac i dopiero druga czesc dogrywki dostarczyla emocji licznie zgromadzonej publicznosci. Juz pierwsza akcja Orlow w tej czesci meczu przyniosla bramke. Swietna akcje calego zespolu wykonczyl D.Otachel i sprytnym strzalem nad bramkarzem zdobyl jak sie pozniej okazalo zwycieska bramke. Koncowe minuty meczu to duza przewaga rywali i bardzo madrze broniaca sie nasza druzyna, ktora utrzymala korzystny wynik do konca dogrywki i wygrala cale spotkanie 3-2

WYPOWIEDZI POMECZOWE :

Menadzer EAGLES Jozef Opiola
powiedzial po meczu - "Mecz mial wyrownany charakter i choc rywale grali ladniej dla oka to EAGLES wygral final. Cala druzyna zagrala bardzo dobre spotkanie, wszyscy zagrali naprawde bardzo dobrze pod wzgledem taktycznym jak i oddali serce na boisku. Ta druzyna potwierdzila ze ma duzy potencjal i choc przed meczem wiele osob w Adrii widzialo juz zwyciezcow, nasi zawodnicy udowodnili ze potrafia grac w pilke. Teraz spokojnie gramy w lidze i przygotowujemy sie do Finalu Midwest jak i Turnieju Polonijnego. Czas pracuje na korzysc tej druzyny bo w kazdym nastepnym meczu gramy coraz lepiej".

Prezes Wisly Chicago Jan Sieminski
o meczu finalowym - " Gratuluje Orlom zwyciestwa. Zagrali naprawde bardzo dobry mecz i pokonali Adrie, ktora przeciez jest najlepsza druzyna w lidze National. Bez wzmocnien obcokrajowcami potrafia grac ciekawa pilke i widac w tej druzynie charakter. W polowie czerwca napewno bede kibicowal Eagles podczas Finalu Strefowego".

Trener EAGLES Robert Juszczyk
o poczynaniach jego podopiecznych w finalowym meczu - "Wygralismy final dzieki zespolowej grze, walce, zaangazowaniu i realizacji zadan taktycznych. To juz nie jest druzyna zlozona z zawodnikow, to jest grupa pilkarzy ktorzy zaczynaja tworzyc spojna calosc. Tak jak dzis podczas meczu tak i na treningach widze ich zaangazowanie, nikt nie jest gwiazda wsrod nich, jesli jestes slabszy w dniu meczu to szanse dostaje inny lepszy zawodnik, za tydzien jest kolejny mecz i znow zagra ten ktory bedzie lepszy. Ciesze sie ze zawodnicy to zrozumieli i udowodnili to dzisiaj na boisku. Momentami widzialem dzisiaj zespol bardzo podobny do tego z okresu gdy ja jako zawodnik Orlow gralem w pucharach. To dopiero poczatek pracy z ta druzyna i jeszcze wiele pracy i meczy przed nami."

Prezes EAGLES Stanley Makowka
nie kryl zadowolenia po meczu - "Obejmujac funkcje Prezesa Klubu powiedzialem ze nasza druzyna ma duzy potencjal i powinna walczyc o najwyzsze cele. Po rezygnacji duetu Lisek-Kapusta z prowadzenia Eagles postanowilem powierzyc funkcje trenera Robertowi Juszczykowi i jak sie dzisiaj wszyscy obecni na meczu przekonalismy mialem racje. Trener pracuje z ta druzyna dopiero 2 miesiace ale efekty jego pracy zaczynaja byc widoczne. Druzyna odzyskala wiare w swoje umiejetnosci, jest bardzo dobra atmosfera wsrod pilkarzy i to mnie cieszy. Wiadomo ze Jozef Opiola to wspanialy czlowiek i osobiscie go prosilem aby znow zostal menadzerem Orlow. Mam nadzieje i wierze w to ze z kazdym tygodniem Eagles bedzie gral coraz lepiej, trzeba trenerowi dac czas a za pare miesiecy wszyscy bedziemy sie cieszyc z gry i wynikow naszych Orlow."


06/08/2009
Organizatorzy Finalu podali podzial na grupy i terminarz meczy grupowych oraz finalow. Nasz zespol zagra o Amatorski Puchar Ameryki w Grupie A. Pierwszy mecz Orly rozegraja w piatek popoludniu a ewentualny final zaplanowano na niedziele o 1 PM.
TERMINARZ TURNIEJU


06/26-28/2009
Druzyna EAGLES zostala Mistrzem Strefy Midwest po zwyciestwie 2-1 w finalowym meczu przeciwko Carpatia Kickers Detroit. Druzyna trenera Roberta Juszczyka tym samym zakwalifikowala sie do Wielkiego Finalu Amatorskiego Pucharu Ameryki, ktory odbedzie sie pod koniec lipca na przedmiesciach Orlando.
Orly w pierwszym piatkowym meczu wysoko pokonaly 6-1 zespol F.C. Indiana, ktory byl najslabsza druzyna grupy A. Pierwsi bramke w 26 min. zdobyli rywale ale po uplywie zaledwie 50 sek. wyrownal Eagles po strzale glowa Adriana Skitala. Pozniej gole do przerwy zdobywali Mathew Kochanowski i Kuba Piotrowski. Po zmianie stron kolejne bramki zdobywali Erick Cervantes oraz kolejne dwie Kochanowski. W sobote rano Eagles zmierzyl sie z Croatia Cleveland i byl to bardzo dobry mecz w wykonaniu calej naszej druzyny. Pierwsza bramke zdobyl Michal Kapusta zaskakujac bramkarza rywali pieknym uderzeniem z 20 metrow. Pozniej dwa gole jeszcze w pierwszej polowie zdobyl bardzo aktywny na skrzydle Adrian Skital. Chorwaci nie mogac pogodzic sie z wynikiem meczu zaczeli ostro faulowac i dyskutowac z sedziami. W 40 min. spotkania sedzia ukaral zawodnika z Cleveland czerwona kartka i Orly graly w przewadze. Druga czesc meczu to ataki Chorwatow i kontrataki naszej druyzny. Wynik spotkania na 4-0 ustalil w 74 min. Kamil Szczepanski wykanczajac kontre calego zespolu. W sobotnie popoludnie Orly w ostatnim meczu grupowym ulegly 3-5 Madison 56ers a hat trickiem w tym spotkaniu popisal sie kapitan druzyny Dawid Otachel. W niedzielnym finale EAGLES po dogrywce pokonal 2-1 Carpatia Kickers. Prowadzenie juz w 4 min. meczu objeli rywale i przez poczatkowe 25 minnut to oni dyktowali warunki gry. Pod koniec pierwszej polowy Orly zaczely dominowac na boisku i bramka "wisiala w powietrzu". Po zmianie stron Eagles zatakowal od pierwszych minut i po fantastycznym uderzeniu Adriana Skitala padla bramka wyrownujaca. Losy spotkania mogl w regulaminowym czasie roztrzygnac Kuba Piotrowki lecz w sytuacji sam na sam trafil w nogi bramkarza z Detroit. Juz na poczatku dogrywki wlasnie Piotrowski zdobyl jak sie pozniej okazalo zwycieskiego gola. Bardzo dobrze w barwach Eagles zagrali wypozyczeni z Poloni Mielec Kuba Piotrowski - zdobywca dwoch bramek jak i bramkarz Marek Los, ktory popisal sie kilkoma swietnymi paradami.
Teraz przed nasza druzyna Wielki Final Amatorskiego Pucharu Ameryki w Orlando gdzie zagraja cztery najlepsze amatorskie druyzny USA.
DRUZYNA EAGLES :
Bramkarze - Piotr Sliwa, Marek Los
Obroncy - Marcin Pieniazek, Lukasz Pieniazek, Darek Szewczyk, Piotr Kolasinski, Pawel Policht, Mariusz Napiorkowski, Tomasz Otachel
Pomocnicy - Adrian Skital, Sebastian Skital, Michal Kapusta, Dawid Otachel, Jacek Lechowicz, Rafal Zalewski, Chris Gasiorek
Napastnicy - Rafal Popko, Mathew Kochanowski, Kuba Piotrowski, Kamil Szczepanski, Erick Cervantes

Niedziela 07/26/2009 godz: 5:00 PM

ORLY ULEGLY W FINALE JASTRZEBIA

EAGLES: Los -
Policht, Szewczyk, Kolasinski, Napiorkowski - D.Otachel, S.Skital, Kapusta, A.Skital - Kochanowski, Popko
Wchodzili: Piotrowski, Lechowicz, T.Otachel,Cervantes
Bramka: Matthew Kochanowski 61 min.

W finalowym meczu o Amatorski Puchar Ameryki druzyna AAC EAGLES ulegla 1-2 zespolowi Aegean Hawks z Washington D.C. Spotkanie bylo dwukrotnie przerywane z powodu burzy, ktora przeszla nad Sanford i trwalo prawie trzy godziny. Pierwsza grozna akcje w meczu przeprowadzili w 6 min. rywale ale bardzo dobrze zachowal sie Marek Los i wybiegiem z bramki zazegnal niebezpieczenstwo. Panujacy upal i wysoka wilgotnosc nie sprzyjala do szybkiej gry, obie druzyny koncentrowaly sie raczej na grze w obronie. Eagles mial okazje do strzelenia bramki w 18 min. lecz Matt Kochanowski poslal pilke z 16m. nad poprzeczka. Pozniej zgromadzeni kibice ogladali duzo walki na boisku i meskiej twardej gry z obu stron. Hawks nastwilo sie na gre z kontry, gralo piecioma obroncami z jednym bardzo szybkim napastnikiem. Wlasnie ten zawodnik przeprowadzil w 37 min. indywidualna akcje prawa strona boiska, ogral naszego obronce i podal idealnie wzdluz pola karnego do wbiegajacego kolegi z druzyny ktory z 5m. trafil do bramki Orlow. W ostatniej akcji pierwszej polowy EAGLES mogl zdobyc kontaktowa bramke lecz nikt z naszych zawodnikow nie doszedl do podania Kochanowskiego. W czasie przerwy meczu zaczelo sie blyskac i sedzia zarzadzil polgodzinna przerwe po ktorej wznowiono gre. Na samym poczatku drugiej czesci spotkania swietne dwie interwencje Marka Losia uratowaly EAGLES przed utrata kolejnego gola. Orly odpowiedzialy strzalem przewrotka Jakuba Piotrowskiego tuz nad porzeczka. W 56 min. meczu sedzia zarzadzil kolejna przerwe w meczu z powodu burzy. Po uplywie 30 min. zawody zostaly wznowione. Pierwsza grozna akcja naszej druzyny po wznowieniu zakonczyla sie zdobyciem gola. Do dlugiego podania za plecy obroncow w 61 min. wystartowal bardzo aktywny Matt Kochanowski i strzalem nad wybiegajacym bramkarzem Hawks zdobyl wyrownujaca bramke. Po uplywie zaledwie 5 min. Jastrzebie wyszly na prowadzenie po bramce zdobytej z ewidentnego spalonego. Mimo protestow zawodnikow i kibicow z Chicago sedzia nie zmienil decyzji i bramke uznal. W koncowce Orly zatakowaly z wielka determinacja lecz nie potrafily wypracowac dogodnych sytuacji podbramkowych. Najwieksze zagrozenie EAGLES stwarzal ze stalych fragmentow gry - dwa razy bardzo niebezpiecznie strzelal z rzutow wolnych Dawid Otachel. Na 5 min. przed koncem spotkania rywale mieli kolejna okazje do zdobycia bramki lecz ich napastnik trafil najpierw w slupek a dobitke obronil Los.Ostatnia szanse na wyrownanie mial w ostatniej minucie meczu Jacek Lechowicz, ktory z rzutu wolnego z 16m. przestrzelil nad bramka. Po zacietym, twradym i emocjonujacym meczu finalowym Aegean Hawks pokonal 2-1 AAC EAGLES i zdobyl Amatorski Puchar Ameryki. Po meczu obie druzyny w mily i sympatyczny sposob podziekowaly sobie za walke w finale.Po meczu wreczone zostaly puchary oraz medale dla obu druzyn, zrobiono pamiatkowe zdjecia i cala ekipa z Chicago udala sie do hotelu. Wieczorem druzyna pojedzie na kolacje wraz z kibicami, aby pozniej celebrowac wspolnie druga lokate w Amatorskim Pucharze Ameryki.

Dotarcie do Wielkiego Finalu to kolejny wielki sukces Orlow i promocja naszego klubu na cale pilkarskie USA. Jest to osobisty sukces trenera Roberta Juszczyka, ktory potrafil z druzyny broniacej sie przed spadkiem w rozgrywkach halowych zrobic zespol walczacy o najwieksze cele w amerykanskiej amatorskiej pilce noznej. Final to rowniez sukces menadzera Jozefa Opioly i calej druzyny. Jest to takze sukces Prezesa Stanislawa Makowki, ktory postawil na trenera Juszczyka i wierzyl, ze ta druzyna bez wzmocnien obcokrajowcami potrafi walczyc, wygrywac i zdobywac najwyzsze cele.


Niedziela 07/26/2009 godz: 10:00 AM
Punktualnie o 9 rano zespol EAGLES zameldowal sie na sniadaniu w hotelowej resturacji. Serwowana byla jajecznica, kielbaski, bekon, czerwone ziemniaczki oraz mleko z syrio. Po sniadaniu pilkarze rozeszli sie do swoich pokoi. Masazysta Jozef Lukaszczyk ma aktualnie duzo pracy, wciera masci rozgrzewajace i pobudza miesnie zawodnikow do wzmozonego wysilku. Na godzine 11:00 AM zaplanowana jest odprawa przedmeczowa a pol godziny pozniej druzyna EAGLES wyrusza autobusem na Final Amatorskiego Pucharu Ameryki. Aktualnie jest slonecznie 89 stopni ciepla, 74% wigotnosci z lekkim zachmurzeniem. Po poludniu synoptycy przewiduja lokalne burze i temperature 93 stopnie.


Sobota 07/25/2009 godz: 4:15 PM
Druzyna EAGLES odbyla  o 1:00 PM godzinny trening w ktorym uczestniczyli wszyscy zawodnicy. Po piatkowym spotkaniu nasi pilkarze nie maja powaznych kontuzji, tak ze trener Robert Juszczyk ma caly sklad do dyspozycji na jutrzejszy mecz finalowy. Aktualnie zawodnicy i dzialacze klubu zwiedzaja okolice Orlando a czesc ekipy z Chicago ktora pozostala w hotelu oglada mecz Fire Chicago. Pogoda panujaca w Sanford sprzyja rowniez kapielom w hotelowym basenie, ktory jest oblegany przez gosci hotelu Hilton.


Piatek 07/24/2009 godz 10:30 PM
EAGLES ZAGRA W NIEDZIELE W FINALE AMATORSKICH MISTRZOSTW USA.

EAGLES: Los -
Policht, Szewczyk, Kolasinski, Napiorkowski - D.Otachel, S.Skital, Kapusta, A.Skital - Kochanowski, Popko
Wchodzili : Piotrowski, Lechowicz, T.Otachel, M.Pieniazek, Szczepanski, Zalewski, Sliwa.
Bramki: Michal Kapusta 5 min. , Sebastian Skital 21 min. oraz 24 min.

W meczu polfinalowym AAC EAGLES pokonal 3-0 Denver Rovers S.C. Mecz zostal roztrzygniety w pierwszych 30 min. gry kiedy to Orly zagarly koncertowo a srodkowi pomocnicy Sebastian Skital i Michal Kapusta zdobyli barmki. Od pierwszych minut nasza druzyna zatakowala rywali osiagajac przewage w srodku pola gry. W 5 min. swietnym podaniem w uliczke popisal sie Rafal Popko a Michal Kapusta bedac w sytuacji sam na sam z bramkarzem Rovers strzelil nie do obrony. Po stracie bramki rywale starali sie szybko odrobic straty lecz nasza obrona grala bardzo dobrze i nie pozwalala przeciwnikom na stworzenie sytuacji bramkowej. Kolejna okazje do zdobycia gola Orly mialy w 18 min. kiedy to kapitan druzyny Dawid Otachel trafil w poprzeczke z rzutu wolnego wykonywanego z 30 m. Po chwili Rovers moglo wyrownac ale napastnik z Denver nie trafil czysto glowa pilke i przeleciala ona obok bramki Marka Losia. Losy meczu roztrzygnely sie pomiedzy 21 a 24 min. meczu. Najpierw Sebastian Skital zdobyl druga bramke dla Eagles po kolejnym swietnym podaniu od Popki. Cala akcje rozpoczal Matt Kochanowski, ktory wywalczyl pilke w srodku pola i zagral do naszego napastnika, ktory idealnie podal do Skitala na 11 m. a ten precyzyjnym mocnym strzalem pokonal bramkarza rywali. Na kolejna bramke Orlow kibice czekali tylko 3 min. Po akcji lewym skrzydlem Adrian Skital idealnie podal do brata, ktory bedac w sytuacji sam na sam z bramkarzem pokonal go po raz trzeci. Ostatnie 15 min. pierwszej polowy to ataki rywali i dwie swietne interwencje Marka Losia, ktory w 28 min. i 39 min. swoimi interwencjami zapobiegl utarcie gola przez Eagles. Druga polowa meczu to ataki Rovers i uwazna gra naszego zespolu w obronie, ktory nastawil sie na gre z kontry. W 59 min. kolejna swietna interwencja Marka Losia ratuje Eagles przed utrata gola. Od 70 min. meczu rywale grali w dziesiatke kiedy to sedzia pokazal czerwona kartke dla obroncy z Denver za brutalny faul na Jacku Lechowiczu. Koncowka meczu to gra na utrzymanie wyniku ktory sie juz nie zmienil. Trener Robert Juszczyk w koncowych minutach meczu dokonal zmian tak aby wszyscy zawodnicy z lawki zagrali w meczu polfinalowym. Rywalem Orlow w finale bedzie druzyna z Washington D.C. Aegean Hawks, ktora pokonala po rzutach karnych 5-4 zespol Barracudas z Texasu. W regulaminowym czasie mecz zakonczyl sie wynikiem 1-1 a i dogrywka nie dala roztrzygniecia i dopiero karne wylonily drugiego finaliste.

Druzyna nasza ma jutro o 12:30 PM lekki rozruch a po obiedzie cala ekipa z Chicago bedzie zwiedzac Orlando i okolice.


Piatek 07/24/2009 godz 5:00 PM
Po odprawie w Chicago i planowym locie druzyna EAGLES wyladowala w Orlando. Czesc zawodnikow juz przebywa od kilku dni na Florydzie i czekalo w hotelu Hilton na reszte kolegow i dzialaczy klubu z ktorym sa rowniez przedstwiciele polonijnych gazet z Chicago - Tadeusz Gordon z Dziennika Zwiazkowego i Edward Janik z Kuriera Codziennego. Po rozlokowaniu sie w pokojach cala ekipa Orlow udala sie na lekki obiad do restuaracji Denny's. W Sanford mamy akualnie 95 stopni ciepla, 48% wilgotnosci powietrza i lekkie zachmurzenie. Zawodnicy aktualnie odpoczyawaja w pokojach i koncentruja sie przed meczem polfnalowegym z Rovers S.C. ktory odbedzie sie za dwie godziny. Trener Robert Juszczyk ustala sklad druzyny wraz menadzerem Jozefem Opiola. Cala ekipa z Chicago okolo 5:30 PM wyrusza z hotelu na boiska The Seminole County Sports Training Center.


Czwartek 07/23/2009 godz:  11:30 PM
W Sanford aktualnie mamy 83 stopnie ciepla, wilgotnosc 74%, chmury zaslaniaja ksiezyc Jutro od rana 24 druzyny rozpczna zmagania pilkarskie na boiskach kompleksu The Seminole County Sports Training Center w Sanford. W niedziele rozegrane zostana finaly i wtedy to wlasnie poznamy Amatorskich Mistrzow USA.
" Od momentu jak ja jestem menadzerem pierwszej druzyny, Eagles dwa razy gral w finalowym turnieju przeciwko zespolom z Colorado i zawsze Orly schodzily z boiska pokonane. Mam nadzieje ze w piatek wieczorem Orly wygraja polfinal z Rovers S.C. i jak to sie mowi - do trzech razy sztuka. Nasza druzyna jest na fali i trzeba to na Florydzie wykorzystac. Panuje bardzo dobra atmosfera wsrod zawodnikow i jest w nich ogromna wola zwyciestwa co napewno bedzie naszym atutem podczas piatkowego spotkania. " - powiedzial dzis wieczorem Jozef Opiola.

Czwartek 07/23/2009  godz: 12:30 PM
Organizatorzy koncza przygotowywanie boisk do turnieju. Do Orlando zaczynaja przybywac druzyny ktore wezma udzial w Amatorskich Mistrzostwach Ameryki. W Sanford aktualnie upalna pogoda, 96 stopni ciepla, lekki wiatr, wilgotnosc 48%. Synoptycy przewiduja na weekend przelotne opady deszczu z mozliwoscia wystapienia lokalnych burz. W piatek wieczor o 7 PM w czasie meczu EAGLES moze padac - 30% mozliwosci - a przewidywana temperatura to 86 stopni ciepla. Pierwsze mecze Mistrzostw rozpoczna sie jutro rano i jako pierwsi na bosika wybiegna oldboye, ktorzy beda rywalizowac w kategorii Over-30.
Terminarz meczy.


Sroda 07/22/2009 godz: 1:20 PM
W Orlando aktualnie jest piekna sloneczna pogoda, 93 stopnie ciepla, wilgotnosc 45%, bez wiatru. Organizatorzy Mistrzostw powoli przgotowuja sie na przyjecie oficjeli i druzyn, ktore juz jutro zaczna przybywac do Sanford. W finalowych rozgrywkach wezmie udzial 24 najlepsze amatorskie druzyny USA wsrod ktorych wystepowac bedzie AAC EAGLES CHICAGO. Do meczu polfinalowego z Rovers S.C. pozostalo 2 dni, 5 godzin i 40 minut.


Wtorek 07/21/2009 godz 11:20 PM

Dzis wieczorem odbyl siei trening druzyny Eages przed wylotem na Floryde. W zajeciach wzielo udzial 20 zawodnikow, ktorzy pod okiem trenera Robera Juszczyka cwiczyli stale fragmenty gry oraz zagrania taktyczne. Po niedzielnym meczu oldboyow przeciwko Jagiellonii Bialystok Rafal Popko ma ulamany zab. Na lekkie dolegliwosci ktore mialo kilku zawodnikow masazysta Jozef Lukaszczyk zastosowal wyprobowane metody - masci rozgrzewajace i wcierki, oraz masaz bolacych miesni. W druzynie panuje dobra atmosfera a zawodnicy Polonii Mielec - Marek Los i Jakub Piotrowski bez problemu wkomponowali sie w atmosfere panujaca w zespole Orlow.
" Jedziemy po Amatorski Puchar Ameryki, to jest nasz cel i na tym sie bedziemy wszyscy koncentrowac w tych ostatnich godzinach przed wylotem do Orlando. To jest zespol ktory moze wywalczyc to trofeum, choc jeszcze pare miesiecy temu malo osob w to wierzylo. Mam nadzieje ze po powrocie z Florydy bedziemy musieli wszyscy na klubowych koszulkach dorabiac jeszcze jeden puchar"
- z usmiechem na zakonczenie treningu dodal trener Robert Juszczyk.

  

Reklama

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 1

Tabela ligowa

Inne rozgrywki » I liga

Wyniki

Brak danych.

Ostatnie spotkanie

Nie wprowadzono danych o ostatnich meczach.